Wróć do bloga
Zespół Invoicier

Boisz się przejścia na e-fakturowanie Peppol? Oto dlaczego nie musisz

Przejście na Peppola brzmi skomplikowanie, ale takie nie jest. Oto co naprawdę się zmienia, co pozostaje takie samo i dlaczego większość małych firm uważa migrację za łatwiejszą, niż się spodziewała.

Jeśli słowa „Peppol" i „obowiązek e-fakturowania" tkwią gdzieś z tyłu głowy jako coś, czym zajmiesz się później — nie jesteś sam. Większość właścicieli małych firm, z którymi rozmawiamy, nie odkłada tego z braku zainteresowania. Odkładają, bo brzmi to skomplikowanie, nieznajomo i nieco ryzykownie.

A jeśli coś pójdzie nie tak? A jeśli dostanę faktury, których nie powinienem? A jeśli moi dostawcy jeszcze tego nie mają? A jeśli wdrożenie zajmie całą wieczność?

To uczciwe pytania. Odpowiedzmy na nie szczerze, bo rzeczywistość jest znacznie mniej stresująca, niż mogłoby się wydawać.

Ukryty stres fakturowania mailowego

Zanim porozmawiamy o Peppolu, pomówmy o systemie, którego wciąż używa większość małych firm: o mailu.

Tworzysz fakturę, dołączasz PDF, klikasz wyślij. I czekasz. Czy doszła? Czy nie trafiła do spamu? Czy klient ją otworzył? Czy to była dobra wersja? Jeśli płatność nie przychodzi, ponaglasz — niezręcznie, ostrożnie, mając nadzieję, że nie zabrzmi to nachalnie. Czasem faktura po prostu się zgubiła. Czasem leży nieprzeczytana w folderze. Czasem szczerze nie wiesz, co się stało.

Ta niepewność jest wbudowana w fakturowanie mailowe. To nie jest błąd, który można naprawić. Tak po prostu działa e-mail.

Peppol rozwiązuje to u źródła.

Co konkretnie zmienia się z Peppolem

Kiedy dołączasz do sieci Peppol, twoje faktury przestają w ogóle podróżować mailem. Zamiast tego są dostarczane bezpośrednio do skrzynki Peppol twojego klienta — dedykowanego, bezpiecznego kanału istniejącego wyłącznie dla dokumentów biznesowych.

Nie ma folderu spam. Nie ma „nigdy tego nie dostałem". Nie ma niejasności. Kiedy wysyłasz fakturę przez Invoicier, ona dochodzi. Kiedy dostawca wysyła ją do ciebie, automatycznie ląduje w twojej skrzynce, gotowa do przejrzenia. Nie sprawdzasz wątków mailowych ani nie pobierasz załączników. Wszystko jest w jednym miejscu, z jasnym zapisem tego, co i kiedy zostało wysłane.

Ta zmiana — z liczyć na to, że faktura doszła, do wiedzieć, że doszła — jest tym, co właściciele małych firm zauważają najmocniej po przejściu. Niski poziom niepokoju towarzyszącego fakturowaniu mailowemu po prostu znika.

Nowy w Peppolu? Pełne wyjaśnienie, jak działa sieć, znajdziesz w naszym przewodniku: Czym jest Peppol?

Wdrożenie jest prostsze, niż myślisz

To tu skupia się większość obaw, więc przejdźmy przez to krok po kroku.

Kiedy zakładasz konto Invoicier, twój identyfikator Peppol zostaje zarejestrowany automatycznie. Nie konfigurujesz niczego technicznego. Nie kontaktujesz się z operatorem sieci. Po prostu się rejestrujesz — i jesteś w sieci.

Od tego momentu pierwszą rzeczą wartą zrobienia jest poinformowanie dostawców. Udostępnij im swój identyfikator Peppol — możesz to zrobić bezpośrednio z Invoicier, zapraszając partnerów na platformę — i poproś o wystawianie kolejnych faktur przez Peppola. Gdy to zrobią, faktury wpadają prosto do twojej skrzynki bez kiwnięcia palcem. Koniec z dopominaniem się, wątkami mailowymi i „możesz to wysłać jeszcze raz?".

A jeśli dostaniesz fakturę, która nie jest dla ciebie? To się czasem zdarza. Dostawca źle wpisuje identyfikator Peppol i faktura trafia do nie tej skrzynki. Jeśli ci się to przydarzy, po prostu ją usuń. Nic się nie uruchamia, nie powstaje żadne zobowiązanie, nie jest realizowana żadna płatność. Masz pełną kontrolę nad tym, na co reagujesz.

Chcesz sprawdzić, czy twoi dostawcy są już w Peppolu? Użyj Wyszukiwarki firm Peppol, żeby znaleźć ich od razu.

Wszyscy na tej samej stronie

Jedną z mniej widocznych zalet Invoicier jest to, że ustawia cały twój zespół na tej samej stronie — i to realnie robi różnicę w czasie.

Możesz zaprosić księgową, biuro rachunkowe lub współpracowników bezpośrednio do swojego konta Invoicier. Oznacza to, że twoja księgowa widzi te same faktury co ty, w momencie ich nadejścia, bez przesyłania ich dalej. Twój zespół wie, co zostało wysłane i odebrane, bez pytania. Koniec z zamieszaniem wokół wersji, koniec z fakturą zapomnianą na koniec miesiąca, koniec z „możesz mi to wysłać jeszcze raz?".

Każda faktura — wysłana i odebrana — żyje w jednym miejscu. Dla wszystkich. Zawsze aktualna.

Działa już dziś, nie tylko w przyszłości

Czasem panuje przekonanie, że Peppol to coś, do czego trzeba się przygotować kiedyś, gdy stanie się obowiązkowy w twoim kraju. Ale firmy już obecne w sieci nie czekają. Już teraz na tym korzystają.

Peppol to kierunek, w którym idzie cała Europa. Ale powód, by dołączyć teraz, to nie tylko zgodność — to fakt, że naprawdę działa lepiej niż to, co robisz dziś. Sprawdź, w których krajach Peppol już działa, żeby zobaczyć, gdzie się znajdujesz.

Nie musisz wszystkiego rozgryźć, zanim zaczniesz

Największa rzecz, która powstrzymuje większość właścicieli małych firm, nie jest realną przeszkodą. To założenie, że będzie skomplikowanie — że jest stroma krzywa uczenia się, instalacja techniczna, proces migracji.

Nie ma czegoś takiego. Twój identyfikator Peppol jest tworzony automatycznie przy aktywacji konta Invoicier. Możesz zacząć wysyłać i odbierać zgodne e-faktury tego samego dnia. A jeśli twoi dostawcy nie są jeszcze w Peppolu, Invoicier to też obsłuży — faktury mogą być w międzyczasie dostarczane jako PDF, żeby nic się nie zepsuło, podczas gdy twoja sieć nadrabia zaległości.

Nie musisz czekać, aż wszystko będzie idealne. Wystarczy zacząć.

Gotowy spróbować? Załóż darmowe konto Invoicier — twój identyfikator Peppol jest rejestrowany automatycznie. Bez konfiguracji technicznej.

Zacznij e-fakturowanie już dziś Zacznij za darmo →